<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Olga Letycja - niecodziennie &#187; Blog</title>
	<atom:link href="http://www.olgaletycja.pl/category/blog/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.olgaletycja.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 06 May 2010 20:56:31 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>Toruński Folklor Uliczny</title>
		<link>http://www.olgaletycja.pl/2010/04/18/torunski-folklor-uliczny-2</link>
		<comments>http://www.olgaletycja.pl/2010/04/18/torunski-folklor-uliczny-2#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 18 Apr 2010 13:38:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>olga.letycja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.olgaletycja.pl/?p=373</guid>
		<description><![CDATA[Biega mi po głowie myśl, żeby uwiecznić sztukę uliczną Torunia, zanim ktoś postanowi, że czas odnowić elewację&#8230;]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.olgaletycja.pl/wp-content/uploads/2010/04/DSCN00141.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-372" title="miłość" src="http://www.olgaletycja.pl/wp-content/uploads/2010/04/DSCN00141.jpg" alt="" width="640" height="459" /></a></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #000000;">Biega mi po głowie myśl, żeby uwiecznić sztukę uliczną Torunia, zanim ktoś postanowi, że czas odnowić elewację&#8230;</span></p>
<p><a class="a2a_dd addtoany_share_save" href="http://www.addtoany.com/share_save?linkurl=http%3A%2F%2Fwww.olgaletycja.pl%2F2010%2F04%2F18%2Ftorunski-folklor-uliczny-2&amp;linkname=Toru%C5%84ski%20Folklor%20Uliczny"><img src="http://www.olgaletycja.pl/wp-content/plugins/add-to-any/share_save_171_16.png" width="171" height="16" alt="Share/Bookmark"/></a> </p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.olgaletycja.pl/2010/04/18/torunski-folklor-uliczny-2/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kobieta pracująca, czyli czejndżes</title>
		<link>http://www.olgaletycja.pl/2010/03/18/kobieta-pracujaca-czyli-czejndzes</link>
		<comments>http://www.olgaletycja.pl/2010/03/18/kobieta-pracujaca-czyli-czejndzes#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 18 Mar 2010 21:05:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>olga.letycja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.olgaletycja.pl/?p=351</guid>
		<description><![CDATA[Z kobiety bezrobotnej stałam się kobietą pracującą. Nie rozumiem tego stanu. Do tej pory było tak, że wstawałam, jak mi się chciało. Jeśli dzień wcześniej urządzałam &#8222;ladies drama&#8221;, to nie wstawałam wcale. Ot, taka babska fanaberia. Do tej pory było też tak, że robiłam coś, jak mi się chciało. Rzecz jasna &#8222;after ladies drama&#8221; nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000000;">Z kobiety bezrobotnej stałam się kobietą pracującą. Nie rozumiem tego stanu. Do tej pory było tak, że wstawałam, jak mi się chciało. Jeśli dzień wcześniej urządzałam &#8222;ladies drama&#8221;, to nie wstawałam wcale. Ot, taka babska fanaberia. Do tej pory było też tak, że robiłam coś, jak mi się chciało. Rzecz jasna &#8222;after ladies drama&#8221; nie robiłam nic. Sielanka. </span></p>
<p><span style="color: #000000;">Nadszedł jednak czas ogarnięcia kuwety. No to ogarniam. </span></p>
<p><span style="color: #000000;">Dziś pobudka o 8.00, szybkie ablucje i kawka. Ponieważ zmiany zachodzą w moim życiu, postanowiłam też zjeść śniadanie w formie małej kanapki. Może z czasem dojdę do pełnowartościowego posiłku o poranku, ale przecież nic na siłę, nie? Potem ząbki, buciki, ajpodzik obowiązkowo na uszy i w drogę. Punkt 10.00 odhaczam listę w pracy i jak z bicza trzasł robi się 19.00. W między czasie tak zwanym, wypijam dwa litry niegazowanej i wciągam ze smakiem wątróbkę w Metro. Wracam do domu o zmierzchu z Leszkiem w torebce modląc się, żeby nikt nic już ode mnie nie chciał. Nikt nic nie chce, więc odprawiam ablucje, oglądam CSI Miami, opróżniam Leszka z rozkoszą i płodzę marnej jakości wpis na blogu. Budzik na jutro nastawiony na 7.45 &#8211; daję sobie piętnaście dodatkowych minut na prasowanie koszuli i rozważenie opcji skonsumowania dwóch kanapek z rana. Przed snem kontrolnie sprawdzam stan zaopatrzenia chlebaka, co by nie doznać uczucia dyskomfortu o świcie. Odpędzam od siebie złe myśli. Te dobre, ale niewłaściwe w swej istocie też odpędzam. </span></p>
<p><span style="color: #000000;">Póki co kuweta jest w miarę ogarnięta. Jeszcze trochę śmierdzi, ale po pierwszej wypłacie wymienię piaseczek na nowy i będzie cacy.<br />
</span></p>
<p><a class="a2a_dd addtoany_share_save" href="http://www.addtoany.com/share_save?linkurl=http%3A%2F%2Fwww.olgaletycja.pl%2F2010%2F03%2F18%2Fkobieta-pracujaca-czyli-czejndzes&amp;linkname=Kobieta%20pracuj%C4%85ca%2C%20czyli%20czejnd%C5%BCes"><img src="http://www.olgaletycja.pl/wp-content/plugins/add-to-any/share_save_171_16.png" width="171" height="16" alt="Share/Bookmark"/></a> </p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.olgaletycja.pl/2010/03/18/kobieta-pracujaca-czyli-czejndzes/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dział ogłoszeń</title>
		<link>http://www.olgaletycja.pl/2010/03/07/dzial-ogloszen</link>
		<comments>http://www.olgaletycja.pl/2010/03/07/dzial-ogloszen#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 07 Mar 2010 10:27:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>olga.letycja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>
		<category><![CDATA[Hanza Team]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.olgaletycja.pl/?p=347</guid>
		<description><![CDATA[Ruszył projekt wydawniczy Stowarzyszenia Hanza Team i Towarzystwa Naukowego w Toruniu “Dzieje Torunia w fotografii”, którego celem jest stworzenie kompleksowego wydawnictwa, które objęło by możliwie jak największy zbiór starych fotografii i pocztówek Torunia i jego okolic. Jednym z filarów całego projektu jest ogłoszona przez nas na łamach Gazety Wyborczej (CZYTAJ) akcja społeczna, mająca na celu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000000;">Ruszył projekt wydawniczy Stowarzyszenia Hanza Team i Towarzystwa Naukowego w Toruniu <strong>“Dzieje Torunia w fotografii”</strong>, którego celem jest stworzenie kompleksowego wydawnictwa, które objęło by możliwie jak największy zbiór starych fotografii i pocztówek Torunia i jego okolic.</span></p>
<p><a href="http://www.olgaletycja.pl/wp-content/uploads/2010/03/pawilon.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-348" title="pawilon" src="http://www.olgaletycja.pl/wp-content/uploads/2010/03/pawilon-209x300.jpg" alt="" width="209" height="300" /></a><span style="color: #000000;">Jednym z filarów całego projektu jest ogłoszona przez nas na łamach Gazety Wyborczej (<a href="http://torun.gazeta.pl/torun/1,93025,7624723,Tropia_malo_znane_fakty_z_historii_Torunia.html" target="_blank">CZYTAJ</a>) akcja społeczna, mająca na celu pozyskanie od mieszkańców miasta, jego okolic oraz pasjonatów historii Torunia starych fotografii, które nigdy wcześniej nie zostały opublikowane. Uzupełnią one materiał pozyskany w toku kwerendy w archiwach polskich i niemieckich.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Fotografie można przynosić do studia FOTO SZCZUREK (ul. Łazienna 32), gdzie zostaną one nieodpłatnie zeskanowane. Fotografie w formie cyfrowej można przysyłać także na nasz adres mailowy hanza@hanzateam.pl</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Każda fotografia ma dla nas znaczenie, każda może być unikatowa. Zachęcamy do włączenia się w akcję i tym samym stanie się jednym z współautorów albumu z fotografiami Torunia!</strong></span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Szczegóły całego projektu wydawniczego znajdziecie na stronie WWW.HANZATEAM.PL w zakładce “PROJEKT WYDAWNICZY”. Tam też będą pojawiały się aktualizacje i informacje o przebiegu akcji.</strong></span></p>
<p><a class="a2a_dd addtoany_share_save" href="http://www.addtoany.com/share_save?linkurl=http%3A%2F%2Fwww.olgaletycja.pl%2F2010%2F03%2F07%2Fdzial-ogloszen&amp;linkname=Dzia%C5%82%20og%C5%82osze%C5%84"><img src="http://www.olgaletycja.pl/wp-content/plugins/add-to-any/share_save_171_16.png" width="171" height="16" alt="Share/Bookmark"/></a> </p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.olgaletycja.pl/2010/03/07/dzial-ogloszen/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Będę Nikonianką! Cudownym dzieckiem obiektywu! Drżyjcie &#8211; nadchodzę!</title>
		<link>http://www.olgaletycja.pl/2010/02/12/bede-nikonianka-cudownym-dzieckiem-obiektywu-drzyjcie-nadchodze</link>
		<comments>http://www.olgaletycja.pl/2010/02/12/bede-nikonianka-cudownym-dzieckiem-obiektywu-drzyjcie-nadchodze#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 12 Feb 2010 13:17:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>olga.letycja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.olgaletycja.pl/?p=338</guid>
		<description><![CDATA[Umęczona ostatnimi dniami jestem niemożliwie. Z jednej strony dużo się dzieje, z innej zastój jest w sprawach, na których najbardziej mi zależy.  Wydedukowałam, że przez weekend nic się nie zmieni. Toteż spakowałam walizkę, książkę pod pachą ściskam i wybywam na wioskę. Czeka mnie spokój (mam nadzieję) cisza i planowana przez Munię impreza w stylu lat [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="color: #000000;">Umęczona ostatnimi dniami jestem niemożliwie. Z jednej strony dużo się dzieje, z innej zastój jest w sprawach, na których najbardziej mi zależy.  Wydedukowałam, że przez weekend nic się nie zmieni. Toteż spakowałam walizkę, książkę pod pachą ściskam i wybywam na wioskę. Czeka mnie spokój (mam nadzieję) cisza i planowana przez Munię impreza w stylu lat 60-tych przy winylowych dźwiękach. No i w terenie pouczę się trochę obsługi D40&#8230; czas najwyższy przestać być ignorantem w sprawach fundamentalnych. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #000000;">Ciekawe, czy będą jakieś widoczne rezultaty mojej fotograficznej edukacji. Póki co, zdjęć nie robię. Jedyne, co mi wychodzi, to pozowanie z Nikonem i udawanie, żem <a href="http://zajebiscireporterzy.wordpress.com/" target="_blank">zajebistą reporterką</a> jest. Ale do czasu moi drodzy, do czasu&#8230;</span></p>
<p><a href="http://www.olgaletycja.pl/wp-content/uploads/2010/02/DSC_0456.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-339" title="DSC_0456" src="http://www.olgaletycja.pl/wp-content/uploads/2010/02/DSC_0456.jpg" alt="" width="530" height="590" /></a></p>
<p><a class="a2a_dd addtoany_share_save" href="http://www.addtoany.com/share_save?linkurl=http%3A%2F%2Fwww.olgaletycja.pl%2F2010%2F02%2F12%2Fbede-nikonianka-cudownym-dzieckiem-obiektywu-drzyjcie-nadchodze&amp;linkname=B%C4%99d%C4%99%20Nikoniank%C4%85%21%20Cudownym%20dzieckiem%20obiektywu%21%20%3Cbr%2F%3EDr%C5%BCyjcie%20%26%238211%3B%20nadchodz%C4%99%21"><img src="http://www.olgaletycja.pl/wp-content/plugins/add-to-any/share_save_171_16.png" width="171" height="16" alt="Share/Bookmark"/></a> </p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.olgaletycja.pl/2010/02/12/bede-nikonianka-cudownym-dzieckiem-obiektywu-drzyjcie-nadchodze/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Forumowi przypierdalacze</title>
		<link>http://www.olgaletycja.pl/2010/02/08/forumowi-przypierdalacze</link>
		<comments>http://www.olgaletycja.pl/2010/02/08/forumowi-przypierdalacze#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 Feb 2010 19:17:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>olga.letycja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.olgaletycja.pl/?p=334</guid>
		<description><![CDATA[Wszak jest to mój blog, mogę zatem pisać co tylko chcę, ale lojalnie uprzedzam &#8211; będzie wulgarnie*. Fora internetowe to nie tylko strata czasu. Są one także szkodliwe dla szeroko pojętej higieny psychicznej. Pełno na nich tak zwanych przypierdalaczy, którym się wydaje, że są tak fantastycznie spostrzegawczy, błyskotliwi i tak nieskazitelnie obywatelscy, że wytropią każdy, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #000000;"><strong>Wszak jest to mój blog, mogę zatem pisać co tylko chcę, ale lojalnie uprzedzam &#8211; będzie wulgarnie*. </strong><br />
</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #000000;">Fora internetowe to nie tylko strata czasu. Są one także szkodliwe dla szeroko pojętej higieny psychicznej. Pełno na nich tak zwanych przypierdalaczy, którym się wydaje, że są tak fantastycznie spostrzegawczy, błyskotliwi i tak nieskazitelnie obywatelscy, że wytropią każdy, najmniejszy błąd, a za swoją działalność domagają po społecznego poklasku. Działania przypierdalaczy uzupełniają forumowe mendy, które nie dysponują wachlarzem ciętych ripost, dlatego ogrzewają się w blasku przypierdalacza i poklaskują mu od czasu do czasu. I tak się ten biznes kręci.<br />
</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #000000;">Z mojego punktu widzenia gorszym gatunkiem funkcjonującym na forach internetowych są mendy. Gdyby ich nie było przypierdalacze zostaliby zdetronizowani do poziomu zwykłych trolli i z czasem wyeliminowani. Mendy sprawiają jednak, że sens istnienia przypierdalacza zostaje zachowany.<br />
</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #000000;">Forumowy przypierdalacz działa tak, że z całego akapitu, który zachęca do dyskusji o jakieś sprawie, wyłuskuje mały, nic nie znaczący szczegół, do którego się przypierdala. Gdy z forum korzystają mądrzy ludzie, przypierdalacz jest ignorowany i dyskusja się toczy. Gdy jednak jest przewaga mend, dyskusja zostaje ubita w zalążku a autor wątku zaczyna się tłumaczyć ze zdania, z którego przypierdalacz zrobił wątek główny. Tłumaczenie się powoduje u autora totalnego wkurwa, no bo jak to możliwe, że dorośli ludzie przypierdalają się do głupot, zamiast normalnie pogadać. No i w takie sytuacji zawsze autor wychodzi na idiotę, bo:</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #000000;">- jak będzie brnął w dyskusję, to będzie się coraz bardzie pogrążał, bo cokolwiek nie napiszę, przypierdalacz zawsze się przypierdoli, a mendy będą mu wtórować i w efekcie towarzystwo ku swojej uciesze będzie sobie nawzajem stawiać plusiki przy wypowiedzi;</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #000000;">- jak oleje dyskusję, to towarzystwo wzajemnej adoracji (przypierdalacz plus mendy) wysnują jakże trafny wniosek, że autor nie ma argumentów (czyli, że nie miał racji) lub że się przestraszył (!) i towarzystwo będzie miało radochę po pachy. Nikomu do bani nie przyjdzie, że autor ma ich po prostu w dupie i z debilami gadać mu się nie chce, bo szkoda czasu. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #000000;">Morał z tego jest taki: po gównianym konkursie Onetu mam kolejną nauczkę &#8211; trzymać się jak najdalej od forumowych przypierdalaczy i mend. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #000000;">* uprzedzam fakty: jeśli ktoś ma zamiar mi napisać, że nie mam dystansu do siebie, nie potrafię się przyznać do błędu, mam kij w odbytnicy i jestem sztywna, nie potrafię z twarzą znosić krytyki, jestem tupiącą małą dziewczynką i żądam od ludzi samych pochwał i tak dalej &#8211; TAK, TAKA WŁAŚNIE JESTEM. I potencjalnym konstruktywnym krytykom, którzy mają odwagę powiedzieć mi to prosto w twarz, zaprawdę powiadam: &#8222;Moje życie nie jest jak wesołe miasteczko &#8211; nie musi ci się podobać&#8221;. Całą resztę pozdrawiam środkowym palcem.</span></p>
<p><a class="a2a_dd addtoany_share_save" href="http://www.addtoany.com/share_save?linkurl=http%3A%2F%2Fwww.olgaletycja.pl%2F2010%2F02%2F08%2Fforumowi-przypierdalacze&amp;linkname=Forumowi%20przypierdalacze"><img src="http://www.olgaletycja.pl/wp-content/plugins/add-to-any/share_save_171_16.png" width="171" height="16" alt="Share/Bookmark"/></a> </p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.olgaletycja.pl/2010/02/08/forumowi-przypierdalacze/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8222;&#8230;przykumaj te kocie ruchy&#8230;&#8221;</title>
		<link>http://www.olgaletycja.pl/2010/02/05/przykumaj-te-kocie-ruchy</link>
		<comments>http://www.olgaletycja.pl/2010/02/05/przykumaj-te-kocie-ruchy#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 05 Feb 2010 12:50:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>olga.letycja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.olgaletycja.pl/?p=326</guid>
		<description><![CDATA[Proszę Państwa, oto Leonidas, w skrócie Leo, dla przyjaciół Leutek. Leutku przywitaj się z Państwem&#8230; Pozazdrościłam rudomi.pl jej pięknych rudzielców Marchewki i Ryśka i też postanowiłam pochwalić się moim kocurkiem. Zdjęcia zrobił Krzysztof.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000000;">Proszę Państwa, oto Leonidas, w skrócie Leo, dla przyjaciół Leutek. Leutku przywitaj się z Państwem&#8230;</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><a href="http://www.olgaletycja.pl/wp-content/uploads/2010/02/DSC_0378.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-327" title="DSC_0378" src="http://www.olgaletycja.pl/wp-content/uploads/2010/02/DSC_0378-199x300.jpg" alt="" width="199" height="300" /></a> <a href="http://www.olgaletycja.pl/wp-content/uploads/2010/02/DSC_0381.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-328" title="DSC_0381" src="http://www.olgaletycja.pl/wp-content/uploads/2010/02/DSC_0381-300x300.jpg" alt="" width="300" height="315" /></a></span><br />
<a href="http://www.olgaletycja.pl/wp-content/uploads/2010/02/DSC_0382.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-329" title="DSC_0382" src="http://www.olgaletycja.pl/wp-content/uploads/2010/02/DSC_0382-198x300.jpg" alt="" width="198" height="300" /></a> <a href="http://www.olgaletycja.pl/wp-content/uploads/2010/02/DSC_0385.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-330" title="DSC_0385" src="http://www.olgaletycja.pl/wp-content/uploads/2010/02/DSC_0385-199x300.jpg" alt="" width="199" height="300" /></a></p>
<p><span style="color: #000000;">Pozazdrościłam <a href="http://www.rudomi.pl/" target="_blank">rudomi.pl </a>jej pięknych rudzielców Marchewki i Ryśka i też postanowiłam pochwalić się moim kocurkiem. </span></p>
<p><span style="color: #000000;">Zdjęcia zrobił Krzysztof.<br />
</span></p>
<p><a class="a2a_dd addtoany_share_save" href="http://www.addtoany.com/share_save?linkurl=http%3A%2F%2Fwww.olgaletycja.pl%2F2010%2F02%2F05%2Fprzykumaj-te-kocie-ruchy&amp;linkname=%26%238222%3B%26%238230%3Bprzykumaj%20te%20kocie%20ruchy%26%238230%3B%26%238221%3B"><img src="http://www.olgaletycja.pl/wp-content/plugins/add-to-any/share_save_171_16.png" width="171" height="16" alt="Share/Bookmark"/></a> </p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.olgaletycja.pl/2010/02/05/przykumaj-te-kocie-ruchy/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Onet pl (nie?!) dla idiotów</title>
		<link>http://www.olgaletycja.pl/2010/01/29/onet-pl-nie-dla-idiotow</link>
		<comments>http://www.olgaletycja.pl/2010/01/29/onet-pl-nie-dla-idiotow#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 29 Jan 2010 12:01:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>olga.letycja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.olgaletycja.pl/?p=315</guid>
		<description><![CDATA[Jeśli nie masz umierającego dziecka, lub nie umierasz sam, nie cierpisz na nieuleczalną przewlekłą chorobę, albo nie zmarła Ci ostatnio bliska osoba, to nie ma sensu, żebyś startował w konkursie Blog Roku, który organizuje portal Onet.pl. Dlaczego? Sprawa jest absurdalnie prosta &#8211; tragedia najlepiej się sprzedaje. Widać to na przykładzie globalnym. Świat zwrócił pełne współczucia [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="color: #000000;"><strong><em>Jeśli nie masz umierającego dziecka, lub nie umierasz sam, nie cierpisz na nieuleczalną przewlekłą chorobę, albo nie zmarła Ci ostatnio bliska osoba, to nie ma sensu, żebyś startował w konkursie Blog Roku</em>, <em>który organizuje portal Onet.pl</em>.</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #000000;">Dlaczego? Sprawa jest absurdalnie prosta &#8211; tragedia najlepiej się sprzedaje. Widać to na przykładzie globalnym. Świat zwrócił pełne współczucia oczy na Haiti dopiero wtedy, gdy klęska żywiołowa praktycznie zrównała ten kraj z ziemią. Widać to również na naszym podwórku, widać to w polskiej blogosferze. W zeszłym roku najlepszym blogiem został uznany pamiętnik dziewczynki, która cierpi po stracie Taty. Ten blog nie był kunsztowny pod względem literackim, był po prostu nasączony bólem i rozpaczą i to przesądziło o jego zwycięstwie. Nie twierdzę, że to źle, ale może w takim razie Onet zamiast konkursu &#8222;Blog Roku&#8221; niech zrobi konkurs &#8222;Blog Męczennika Roku&#8221;, albo osobną kategorię &#8222;Chorzy, umierający i cierpiący&#8221; i wtedy sprawa nie będzie już taka żenująca.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #000000;">Żeby nie było &#8211; nie mam pretensji. W końcu to tylko zabawa. Zastanawia mnie jednak dlaczego redakcja Onetu traktuje blogerów, jak idiotów, którym da się wcisnąć każdy kit? Nie będę wklejać całej mojej korespondenci z niejaką panią Haliną, bo mam wrażenie, że Pani ta ma problem z czytaniem ze zrozumieniem. Sens całe dyskusji był jednak taki, że chciałam się dowiedzieć dlaczego bez mojej wiedzy i zgody redakcja Onetu &#8222;zadecydowała, że mój blog lepiej pasuje&#8221; do kategorii z goła odmiennej od tej, do której pasuje według mnie. Na moją sugestię iż wydaje mi się, że to bloger sam najlepiej wie, o czym pisze i jaką etykietkę można przypiąć jego twórczości, Pani Halina z redakcji Onetu stwierdziła, że na obecnym etapie konkursu nic już nie da się zrobić. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #000000;">No i proszę mi powiedzieć, czy to jest poważne traktowanie uczestników konkursu? Wydawać by się mogło, że uczciwie byłoby chociaż poinformować blogera o zmianie kategorii i zapytać go, czy w takim wypadku nadal ma ochotę uczestniczyć w konkursie. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #000000;">Mam nauczkę na przyszłość, żeby nie pakować się w tego typu żenujące konkursiki. Nie będę naciągać moich znajomych na wysyłanie esemesów, które zasilą kabzę Redakcji Onetu, a na koniec nawet nie dowiem się ile głosów dostałam. Wygrać i tak nie wygram, bo niestety -  nie mam mukowiscydozy ani inne przewlekłej i nieuleczalnej choroby, depresji poporodowej nie posiadam także, nikt z rodziny szczęśliwie mi nie umarł i ja również nie umieram. W związku z czym kariery w polskie blogosferze, według onetowskich standardów, nie zrobię.<br />
</span></p>
<p><a class="a2a_dd addtoany_share_save" href="http://www.addtoany.com/share_save?linkurl=http%3A%2F%2Fwww.olgaletycja.pl%2F2010%2F01%2F29%2Fonet-pl-nie-dla-idiotow&amp;linkname=Onet%20pl%20%28nie%3F%21%29%20dla%20idiot%C3%B3w"><img src="http://www.olgaletycja.pl/wp-content/plugins/add-to-any/share_save_171_16.png" width="171" height="16" alt="Share/Bookmark"/></a> </p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.olgaletycja.pl/2010/01/29/onet-pl-nie-dla-idiotow/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Piosenka na dziś</title>
		<link>http://www.olgaletycja.pl/2010/01/28/piosenka-na-dzis</link>
		<comments>http://www.olgaletycja.pl/2010/01/28/piosenka-na-dzis#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 28 Jan 2010 15:48:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>olga.letycja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.olgaletycja.pl/?p=311</guid>
		<description><![CDATA[Tak to właśnie wygląda, że zamiast siedzieć i uczciwie pracować, to ja grzebię w youtube. Wyniki tego grzebania jednak bardzo mnie satysfakcjonują, ponieważ odnalazłam zagubiony przed laty utwór. Gdzieś miałam całą płytę, ale podejrzewam, że nadgryzł ją ząb czasu. Zatem thank God we have youtube! Życzę miłego słuchania i polecam też inne klipy z serii [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><object style="width: 425px; height: 344px;" classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="425" height="344" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="play" value="false" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/un_eFHsRvQY&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" /><param name="align" value="bottom" /><embed style="width: 425px; height: 344px;" type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="344" src="http://www.youtube.com/v/un_eFHsRvQY&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" align="bottom" play="false"></embed></object></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #000000;">Tak to właśnie wygląda, że zamiast siedzieć i uczciwie pracować, to ja grzebię w youtube. Wyniki tego grzebania jednak bardzo mnie satysfakcjonują, ponieważ odnalazłam zagubiony przed laty utwór. Gdzieś miałam całą płytę, ale podejrzewam, że nadgryzł ją ząb czasu. Zatem thank God we have youtube! Życzę miłego słuchania i polecam też inne klipy z serii Beautiful World.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #000000;">p.s. co do konkursu &#8211; ogłaszam bojkot Onetu. A dlaczego, o tym w następnej notce. </span></p>
<p><a class="a2a_dd addtoany_share_save" href="http://www.addtoany.com/share_save?linkurl=http%3A%2F%2Fwww.olgaletycja.pl%2F2010%2F01%2F28%2Fpiosenka-na-dzis&amp;linkname=Piosenka%20na%20dzi%C5%9B"><img src="http://www.olgaletycja.pl/wp-content/plugins/add-to-any/share_save_171_16.png" width="171" height="16" alt="Share/Bookmark"/></a> </p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.olgaletycja.pl/2010/01/28/piosenka-na-dzis/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dwie kropki&#8230;</title>
		<link>http://www.olgaletycja.pl/2010/01/16/dwie-kropki</link>
		<comments>http://www.olgaletycja.pl/2010/01/16/dwie-kropki#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 16 Jan 2010 19:14:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>olga.letycja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.olgaletycja.pl/?p=303</guid>
		<description><![CDATA[Zaczął się drugi etap tego wspaniałego targowiska próżności. Jako, żem próżna do szpiku kości startuję, rzecz jasna. Etap drugi jest bardzo ważny, bo tylko pierwsze pięć miejsc gwarantuje wejście do etapu trzeciego. Etap drugi kończy się w czwartek. W sumie nie wiem, dlaczego redakcja Onetu wrzuciła mnie do kategorii &#8222;Ja i moje życie&#8221;, skoro powszechnie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zaczął się drugi etap <a href="http://www.blogroku.pl/index.html" target="_blank">tego wspaniałego targowiska próżności</a>. Jako, żem próżna do szpiku kości startuję, rzecz jasna. Etap drugi jest bardzo ważny, bo tylko pierwsze pięć miejsc gwarantuje wejście do etapu trzeciego. Etap drugi kończy się w czwartek.</p>
<p>W sumie nie wiem, dlaczego redakcja Onetu wrzuciła mnie do kategorii &#8222;Ja i moje życie&#8221;, skoro powszechnie wiadomo, że jestem &#8222;Absurdalna i offowa&#8221;. No cóż&#8230; nie odpowiedzili mi (jeszcze) na moje pytanie. Póki co mam dwie kropki&#8230;</p>
<p>Tutaj się na mnie głosuje &#8212;&gt; o <a href="http://www.blogroku.pl/olgaletycja,gw53p,blog.html" target="_self">TUTAJ!!</a></p>
<p>W tym miejscu powinnam napisać, że &#8222;nooo weźcie, dajcie mi szansę, nigdy nic nie wygrałam. Możecie to zmienić!&#8221;. To w sumie nie byłoby kłamstwem, zwykle w konkursach różnej maści bywałam co najwyżej druga. Nie będę jednak wchodzić Wam na psychę. Napiszę zatem tylko: jak mnie lubicie, to zagłosujcie &#8211; jak wygram laptop, to dam Wam sprawdzić pocztę :)</p>
<p><a class="a2a_dd addtoany_share_save" href="http://www.addtoany.com/share_save?linkurl=http%3A%2F%2Fwww.olgaletycja.pl%2F2010%2F01%2F16%2Fdwie-kropki&amp;linkname=Dwie%20kropki%26%238230%3B"><img src="http://www.olgaletycja.pl/wp-content/plugins/add-to-any/share_save_171_16.png" width="171" height="16" alt="Share/Bookmark"/></a> </p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.olgaletycja.pl/2010/01/16/dwie-kropki/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>19</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Droga, czyli sen&#8230;</title>
		<link>http://www.olgaletycja.pl/2010/01/12/droga-czyli-sen</link>
		<comments>http://www.olgaletycja.pl/2010/01/12/droga-czyli-sen#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 12 Jan 2010 19:54:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>olga.letycja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.olgaletycja.pl/?p=300</guid>
		<description><![CDATA[Szłam. W szarym podkoszulku szłam. Niespiesznie. Przez aleję zieloną. I pusto wokół mnie było i cisza. Cisza szła ze mną, nie było jej we mnie, ale była obok. Nie przestawałam, szłam przed siebie. We mnie emocje grały nieokiełznane, jak orkiestra bez dyrygenta. Chciały wydrzeć się na zewnątrz, ulecieć, lecz ciało moje było barierą nie do [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --><span style="color: #000000;">Szłam.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">W szarym podkoszulku szłam. Niespiesznie. Przez aleję zieloną. I pusto wokół mnie było i cisza. Cisza szła ze mną, nie było jej we mnie, ale była obok. Nie przestawałam, szłam przed siebie. We mnie emocje grały nieokiełznane, jak orkiestra bez dyrygenta. Chciały wydrzeć się na zewnątrz, ulecieć, lecz ciało moje było barierą nie do przebicia. Więc kotłowała się w środku mnie mieszanka strachu, gniewu, nieświadomości, podziwu, zmęczenia i czegoś, co budziło bezsilność. Pociągałam mnie ta mieszanka do tego stopnia, że nie mogłam przestać iść, mimo że czułam strach nie do opanowania. Nigdy bym nie przypuszczała, że mogę tak czuć.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">I szłam. Szeroka aleja kojarzyła mi się z państwowymi ogródkami działkowymi, gdzie dziadek miał swoją małą działeczkę. Tam też była długa, szeroka żwirowa aleja. Dużo drzew i zieleni. Dużo przestrzeni. I staw, przy brzegu którego polowałam na żaby.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Ale szłam. Obok mnie dziewczyna w czerwonej koszulce, czarnych kręconych włosach, zebranych w kucyk. Czułam, że ją znam, ale była dla mnie bezimienna. Szła obok, bez słowa. I nie zdradzała żadnych emocji, szła, jakby wiedziała, co nas czeka. I ja też wiedziałam, ale myślałam, że to jeszcze nie teraz, że zanim dojdziemy, to jeszcze może się wszystko zmienić. Ona nie myślała, po prostu szła.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Więc ja też szłam. I z nami był chłopak w czarnej koszulce z aparatem. Też wiedział, po co idzie, lecz nie przerażało go to. Ciągle robił zdjęcia w taki sposób, jakby miały one być jego ostatnimi. Miałam rażenie, że także nie podzielał mojego strachu. Podziwiał piękno alei, którą szliśmy. Pomyślałam wtedy, że może oni mają rację, że może nie ma się czego bać.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">No więc szłam. Szłam z nimi. Z dziewczyną w czerwonej bluzce i z chłopakiem, który ciągle robił zdjęcia.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">I irytowało mnie, że oni nie czują, nie rozumieją, co się stanie. Nie rozumieją dlaczego idziemy właśnie tą, cholerną aleją. A już z oddali było widać cel. Mój strach doszedł do granicy krytycznej, kiedy nogi nie chciały już iść dalej. Kiedy pomyślałam sobie, że nie chcę zostać spakowana w worek po mące i spłonąć, że lepiej byłoby dostać kulkę w łeb i zginąć w miarę bezbolesny sposób. Lepiej byłoby za pomocą trucizny, niż w tym piecu&#8230;</span></p>
<p><span style="color: #000000;">- Ja chcę to wszystko odwołać, ja chcę to negocjować, ja chcę to przełożyć, ja chcę w inny sposób&#8230; na pewno nam pozwolą, w końcu co za różnica! – krzyczałam do dziewczyny w czerwonej koszulce i do chłopaka z aparatem. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #000000;">Nie rozumieli mnie, a ja nie wiedziałam dlaczego&#8230;</span></p>
<p><a class="a2a_dd addtoany_share_save" href="http://www.addtoany.com/share_save?linkurl=http%3A%2F%2Fwww.olgaletycja.pl%2F2010%2F01%2F12%2Fdroga-czyli-sen&amp;linkname=Droga%2C%20czyli%20sen%26%238230%3B"><img src="http://www.olgaletycja.pl/wp-content/plugins/add-to-any/share_save_171_16.png" width="171" height="16" alt="Share/Bookmark"/></a> </p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.olgaletycja.pl/2010/01/12/droga-czyli-sen/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

<!-- Dynamic Page Served (once) in 0.885 seconds -->
<!-- Cached page served by WP-Cache -->
