Myśli nieposkładane

Trudno złapać balans między gorącem a przeszywającym ciało zimnem. Bo to jest tak, jakby serce było uśpione, jakby było w letargu jakimś. I nie czuje się nic, jest pustka.

Czy widzieliście kiedyś sztorm? Nagle zrywa się wiatr i staje się on niezrozumiały. Budzi niepokój, lęk, ale nie można przed nim uciec, bo jest to takie uczucie, że trzeba zostać w tym miejscu, zobaczyć to, odczuć na własnej skórze. Wszystkie emocje kumulują się, stają się niewypowiedzianą masą, potokiem, który musi gdzieś znaleźć ujście. I to przeświadczenie,  że zaraz nastąpi wybuch, nie ma odwrotu, nie ma wątpliwości. To jak morze, które z nagłą siłą rozbija się o falochron. I gniew miesza się z żalem, radością, smutkiem… i dzieję się magia! …

A po niespodziewanym huraganie przychodzi spokój, nadchodzi cisza. Niebo się oczyszcza i po jakimś czasie znów widać słońce…

HYBRID – FINISHED SYPHONY

… przesłuchajcie utwór.

Mi trochą czasu zajęło wysilenie się by zrozumieć pewne kwestie, może przez jego brak (czasu), może tez przez siły, które mnie opuściły, by zaangażować umysł w analizę…

…tak czy inaczej – music is power!

  • Share/Bookmark

3 Responses to “Myśli nieposkładane”

  1. Krzysiek Says:

    Utwór zacny, kojarzy mi się z jakimś filmem, ale za cholercię nie mogę sobie przypomnieć w jakim był.. :/

    aha, masz literówkę – symphony :)

  2. Uukasz Says:

    Bo najlepiej dojsc do ladu przy ulubionej nucie… :)

  3. czarnacelina Says:

    Taki fajny blog, a przestał być pisany! I o czyim życiu mam teraz czytać?:D

Leave a Reply