„…przykumaj te kocie ruchy…”

Proszę Państwa, oto Leonidas, w skrócie Leo, dla przyjaciół Leutek. Leutku przywitaj się z Państwem…


Pozazdrościłam rudomi.pl jej pięknych rudzielców Marchewki i Ryśka i też postanowiłam pochwalić się moim kocurkiem.

Zdjęcia zrobił Krzysztof.

  • Share/Bookmark

11 Responses to “„…przykumaj te kocie ruchy…””

  1. długi Says:

    A moja kotka właśnie ma ruje i mnie wkurwia na maxa… jak jeszcze raz wypnie tyłek w moim kierunku to ja już jej przykumam te jej kocie ruchy… >:[

  2. kaczy Says:

    Na zdjęciach nie widać najbardziej charakterystycznej części ciała Leo, czyli jego… ogona :)

  3. drproctor Says:

    Koty rządzą:)

  4. munia Says:

    Ładny sierściusz, ale Su- moje kocisko to jest dopiero gość! Może o nim coś „skrobniesz”?

  5. Deliberal Says:

    Witaj Leutku :)))))))

  6. olga.letycja Says:

    Muniu – przybywamy na weekendową imprezkę i przy te okazji zrobimy Su jakąś wystrzałową sesję zdjęciową :)

    Leutek jest zachwycony blogową sławą. Muszę mu uświadomić, że tego typu rzecz są bardzo ulotne :)

  7. Yadis Says:

    Wspaniały! Kocham koty…

  8. rudomi Says:

    W imieniu swoim i rudych futer witam przystojnego Leonidasa :) Olga, fajnie, że to Ciebie zmobilizowało do pokazania nam swojego futra, bo grzechem by było, gdyby nie ujrzała go Twoja publika :) Jejku, on ma pieprzyk a la MM! Tylko nieco przesunięty. To nie Twoja sprawka mam nadzieję? :) Uroczo to wygląda.

  9. rudomi Says:

    @długi – trzeba panience ruję wyciszyć (jeśli trwa dłużej niż 2 tyg.), a potem panienkę na zabieg zaprowadzić. To przestanie się wypinać :)
    a, i zapomniałam wcześniej pogratulować talentu Krzysztofowi.

  10. olga.letycja Says:

    @rudomi – pieprzyk est całkowicie naturalny. Innym znakiem charakteryzującym Leutka, est ego ogon. Ale o tym następnym razem :)

  11. rudomi Says:

    to kiedy ten następny raz? :)

Leave a Reply