Ewa Wyrwał może się schować!
Trzeba Wam wiedzieć, Moi Drodzy, że na poprawinach u Niuńków, gdyż z tej właśnie imprezy pochodzi to zdjęcie (by Zamek), nie byłam hostessą reklamującą czerwoną Warkę. W tamtych okolicznościach trunku tego reklamować nie trzeba było, a fotka ta jest wyrazem mojej radości z powodu tego, że i mnie udało się chwycić puszeczkę i złagodzić globusa (no, bo przecież nikt nie miał kaca, to chyba oczywiste).
Fotka ta w dzisiejszym dniu pojawia się nie bez powodu. Wszak właśnie konsumuję.
MERRY WARKA CZERWONA AND HAPPY NEW BEER!


Grudzień 27th, 2009 at 22:56
A w tle zmęczony Krzysiek:D
Grudzień 27th, 2009 at 23:15
Olgo Letycjo, miło Cię widzieć… polecam jednak „Lecha”, zdecydowanie… ;))
Pozdrawiam :)
Grudzień 27th, 2009 at 23:29
Krzysiek jest zdecydowanym Mistrzem Drugiego Planu ;)
Jarku – Zielona Butelka Lecha zawsze w mym sercu miejsce będzie miała. Względy ekonomiczne kazały mi jednakowoż zauważyć, że czerwona Warka w hurcie wychodzi taniej… a i w smaku niezgorsza :)
pozdrawiam!
Grudzień 28th, 2009 at 07:48
Ładnie, ładnie. Dwa razy ładnie.
PS. Jeszcze nowy rok przed nami :) Oj będzie się działo :)
Grudzień 28th, 2009 at 11:50
Najwyraźniej za stary jestem na weselne najeby. To wszystko wina chrzestnej panny młodej aka Torpeda, która co 15 min. polewała. Jak dobrze, że na parkiet ciągneła kogoś innego :D ja miałem kaca zwykłego, on moralnego. Ehhhehe ;]
Grudzień 30th, 2009 at 22:25
mówiłam ci już, że jesteś boska? :p
Grudzień 31st, 2009 at 11:13
Komplementów nigdy za wiele, więc mów mi tak jeszcze :D
Luty 9th, 2010 at 21:56
wow! swietnie wygladasz! ;)