Po prawej stronie…
… próbka moich grafomańskich wyczynów. Taaak bystrzaki. Pod czarnym napisem „Pages” :)
Jeśli zechce Wam się przeczytać, proszę, bądźcie bezlitośni. Może w końcu ktoś mi uświadomi, że pisarstwo nie jest moim przeznaczeniem i powinnam zająć się poważniejszym zajęciem.
Nie mam pomysłu, jak to skończyć.

Październik 25th, 2009 at 07:09
Olgo, dobrze się czyta ;) Masz dobry styl ;) …chociaż nie rozumiem pewnych nowatorskich pomysłów, jak np. pisanie słowa „całkowicie” w środku zdania z wielkiej litery (i temu podobnych), no ale nie muszę… ;)) A może chciałabyś dołączyć do zespołu redakcyjnego na blogu „Nowej Gazety Literackiej”? :> http://nowagazetaliteracka.blog.onet.pl/
Pozdrawiam!:)
Miłej niedzieli! :))
Październik 26th, 2009 at 08:53
Ja tam jakiś specjalistą nie jestem. Wiec wyrażę tylko swoje jakieś tam zdanie. Styl fajny, tylko w niektórych miejscach za mało/za dużo kropek i przecinków. Chociaż całkiem możliwe, że to ja źle piszę :)
Listopad 3rd, 2009 at 22:33
…nie koncz tego, powaznie. Napisz cos innego, za jakis czas. Jestem tu tylko przejazdem, wiec latwiej jest mi to napisac, niz rzeszy Twoich wielbicieli ;) Pa