<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Krytyka współczesnego mężczyzny</title>
	<atom:link href="http://www.olgaletycja.pl/2009/10/20/krytyka-wspolczesnego-mezczyzny/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.olgaletycja.pl/2009/10/20/krytyka-wspolczesnego-mezczyzny</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 08 Jun 2010 16:47:13 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
	<item>
		<title>Autor: bl</title>
		<link>http://www.olgaletycja.pl/2009/10/20/krytyka-wspolczesnego-mezczyzny/comment-page-1#comment-730</link>
		<dc:creator>bl</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 02 Mar 2010 17:07:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.olgaletycja.pl/?p=230#comment-730</guid>
		<description>Dobre.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dobre.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Kuba</title>
		<link>http://www.olgaletycja.pl/2009/10/20/krytyka-wspolczesnego-mezczyzny/comment-page-1#comment-244</link>
		<dc:creator>Kuba</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 27 Oct 2009 13:23:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.olgaletycja.pl/?p=230#comment-244</guid>
		<description>Ależ można, można jeśli się chce i odrzuci na bok dumę.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ależ można, można jeśli się chce i odrzuci na bok dumę.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: olga.letycja</title>
		<link>http://www.olgaletycja.pl/2009/10/20/krytyka-wspolczesnego-mezczyzny/comment-page-1#comment-242</link>
		<dc:creator>olga.letycja</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 26 Oct 2009 17:30:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.olgaletycja.pl/?p=230#comment-242</guid>
		<description>Najwyraźniej nie można... to smutne, ale niestety - każdy jest zbyt dumny aby wyciągnąć rękę do kompromisu...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Najwyraźniej nie można&#8230; to smutne, ale niestety &#8211; każdy jest zbyt dumny aby wyciągnąć rękę do kompromisu&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Kuba</title>
		<link>http://www.olgaletycja.pl/2009/10/20/krytyka-wspolczesnego-mezczyzny/comment-page-1#comment-234</link>
		<dc:creator>Kuba</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 23 Oct 2009 09:38:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.olgaletycja.pl/?p=230#comment-234</guid>
		<description>Kobiety są z Wenus, a faceci z Marsa, może tu tkwi ten problem. Spotkaliśmy się na planecie zwaną Ziemia i toczymy bój o terytorium. Równo uprawnienie, równo uprawnieniem, ale kiedy np otwieram drzwi przed dziewczyną fajnie by było usłyszeć &quot;dziękuję&quot; albo chociaż jakiś uśmiech zobaczyć, a nie nos w chmury i przed siebie. Kiedy idę do restauracji, pub czy gdziekolwiek i dziewczyna chce bardzo bardzo płacić oczywiście &quot;kłócę&quot; się z nią że to ja płace, ale często ustępuję. Jednak dziewczyny, te małe i te większe, pozwalajcie czasami zapłacić facetowi. Tu nie chodzi o to że oo zapłacił to będzie chciał czegoś w zamian w łóżku. Mi osobiście sprawia przyjemność jeśli mogę za nią zapłacić. Chcecie być jednocześnie super niezależne, ale też by facet był dżentelmenem. Przecież to nie jest możliwe, dziewczyna chce sama otworzyć drzwi i jednocześnie by facet jej otworzył. Czy nie możecie być czasami kobietami? I proszę mi tu nie mówić, że chciałbym wysłać kobietę do kuchni, do gotowania i zmywania naczyń. Myślę nieco inaczej, chociaż ten tok myślenia nie jest specjalnie polecany i akceptowany chyba. Czy nie lepiej iść wspolnie do tej kuchni i razem coś ugotować, fakt ja np umie tylko wodę, ale jeszcze mam parę wolnych szarych komórek i co nieco mogę sie nauczyć. Czy nie można po posiłku iść razem do szorowania garów ? Ja np lubię zmywać z kimś. Można się przytulić czy dostać nawet buziaka ;) Czy nie można usiąść na kanapie razem i porozmawiać jak równy z równym. Bez tej całej przepychanki, a ja jestem facetem i moje zdanie się liczy, a ja jestem kobieta i powinieneś ustąpić. Czy nie można spotkać się gdzieś pośrodku?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kobiety są z Wenus, a faceci z Marsa, może tu tkwi ten problem. Spotkaliśmy się na planecie zwaną Ziemia i toczymy bój o terytorium. Równo uprawnienie, równo uprawnieniem, ale kiedy np otwieram drzwi przed dziewczyną fajnie by było usłyszeć &#8222;dziękuję&#8221; albo chociaż jakiś uśmiech zobaczyć, a nie nos w chmury i przed siebie. Kiedy idę do restauracji, pub czy gdziekolwiek i dziewczyna chce bardzo bardzo płacić oczywiście &#8222;kłócę&#8221; się z nią że to ja płace, ale często ustępuję. Jednak dziewczyny, te małe i te większe, pozwalajcie czasami zapłacić facetowi. Tu nie chodzi o to że oo zapłacił to będzie chciał czegoś w zamian w łóżku. Mi osobiście sprawia przyjemność jeśli mogę za nią zapłacić. Chcecie być jednocześnie super niezależne, ale też by facet był dżentelmenem. Przecież to nie jest możliwe, dziewczyna chce sama otworzyć drzwi i jednocześnie by facet jej otworzył. Czy nie możecie być czasami kobietami? I proszę mi tu nie mówić, że chciałbym wysłać kobietę do kuchni, do gotowania i zmywania naczyń. Myślę nieco inaczej, chociaż ten tok myślenia nie jest specjalnie polecany i akceptowany chyba. Czy nie lepiej iść wspolnie do tej kuchni i razem coś ugotować, fakt ja np umie tylko wodę, ale jeszcze mam parę wolnych szarych komórek i co nieco mogę sie nauczyć. Czy nie można po posiłku iść razem do szorowania garów ? Ja np lubię zmywać z kimś. Można się przytulić czy dostać nawet buziaka ;) Czy nie można usiąść na kanapie razem i porozmawiać jak równy z równym. Bez tej całej przepychanki, a ja jestem facetem i moje zdanie się liczy, a ja jestem kobieta i powinieneś ustąpić. Czy nie można spotkać się gdzieś pośrodku?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Krzysiek</title>
		<link>http://www.olgaletycja.pl/2009/10/20/krytyka-wspolczesnego-mezczyzny/comment-page-1#comment-231</link>
		<dc:creator>Krzysiek</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 21 Oct 2009 12:03:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.olgaletycja.pl/?p=230#comment-231</guid>
		<description>Co do manier z tamtej epoki to jestem za wszystkimi poza całowaniem kobiety w rękę. Dla jednej i drugiej strony może być to obleśne. Zależy jaka dłoń i jakie usta. A jeśli mam całować swój mankiet udając że całuję dłoń to chyba nie o to chodzi co?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Co do manier z tamtej epoki to jestem za wszystkimi poza całowaniem kobiety w rękę. Dla jednej i drugiej strony może być to obleśne. Zależy jaka dłoń i jakie usta. A jeśli mam całować swój mankiet udając że całuję dłoń to chyba nie o to chodzi co?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: olga.letycja</title>
		<link>http://www.olgaletycja.pl/2009/10/20/krytyka-wspolczesnego-mezczyzny/comment-page-1#comment-230</link>
		<dc:creator>olga.letycja</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 21 Oct 2009 09:05:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.olgaletycja.pl/?p=230#comment-230</guid>
		<description>Przyznaję - zostałam zainspirowana. Bo,  jakkolwiek nie bronię kobiet i szczerze mówiąc mam o nic narawdę nizbyt dobre zdanie, to jednak mężczyźni wcale nie są akimi niewiniątkami, na jakich starają się kreować. 

A tak w ogóle nie tylko &quot;Wieniaw&quot; brakuje... jeśli za czymś z tamtej epoki można tęsknić, to właśnie za manierami, które dzisiaj w niektórych kręgach uchodzą za nadęcie, zadzieranie nochala i wywyższanie się. 

Do linka już zaglądam :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przyznaję &#8211; zostałam zainspirowana. Bo,  jakkolwiek nie bronię kobiet i szczerze mówiąc mam o nic narawdę nizbyt dobre zdanie, to jednak mężczyźni wcale nie są akimi niewiniątkami, na jakich starają się kreować. </p>
<p>A tak w ogóle nie tylko &#8222;Wieniaw&#8221; brakuje&#8230; jeśli za czymś z tamtej epoki można tęsknić, to właśnie za manierami, które dzisiaj w niektórych kręgach uchodzą za nadęcie, zadzieranie nochala i wywyższanie się. </p>
<p>Do linka już zaglądam :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jarosław Hebel</title>
		<link>http://www.olgaletycja.pl/2009/10/20/krytyka-wspolczesnego-mezczyzny/comment-page-1#comment-229</link>
		<dc:creator>Jarosław Hebel</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 21 Oct 2009 08:57:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.olgaletycja.pl/?p=230#comment-229</guid>
		<description>Odnoszę wrażenia, że droga Olga polemizuje z tekstem z mojego bloga :))) Nie zamierzam jednak bronić facetów na zasadzie &quot;solidarności jąder&quot;. Wielu z nich to typowi skurwiele, niestety... ale na całe szczeście ten świat jest tak zróznicowany, że można na nim spotkać bardzo różnych facetów, jak i przede wszystkim - bardzo rózne KOBIETY. Żałuję jednak, że współcześnie coraz mniej bywa takich &quot;Wieniaw w spódnicy&quot; ;) A swoją drogą... to niezły imprezowicz był z tego Wieniawy, rzeczywiście z prawdziwie &quot;ułańską fantazją&quot;:)))
Pozdrawiam serdecznie!:)
i zapraszam także pod adres: http://nowagazetaliteracka.blog.onet.pl/
pod którym znajdzie Pani coś z epoki Wieniawy :)))</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Odnoszę wrażenia, że droga Olga polemizuje z tekstem z mojego bloga :))) Nie zamierzam jednak bronić facetów na zasadzie &#8222;solidarności jąder&#8221;. Wielu z nich to typowi skurwiele, niestety&#8230; ale na całe szczeście ten świat jest tak zróznicowany, że można na nim spotkać bardzo różnych facetów, jak i przede wszystkim &#8211; bardzo rózne KOBIETY. Żałuję jednak, że współcześnie coraz mniej bywa takich &#8222;Wieniaw w spódnicy&#8221; ;) A swoją drogą&#8230; to niezły imprezowicz był z tego Wieniawy, rzeczywiście z prawdziwie &#8222;ułańską fantazją&#8221;:)))<br />
Pozdrawiam serdecznie!:)<br />
i zapraszam także pod adres: <a href="http://nowagazetaliteracka.blog.onet.pl/" rel="nofollow">http://nowagazetaliteracka.blog.onet.pl/</a><br />
pod którym znajdzie Pani coś z epoki Wieniawy :)))</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: olga.letycja</title>
		<link>http://www.olgaletycja.pl/2009/10/20/krytyka-wspolczesnego-mezczyzny/comment-page-1#comment-228</link>
		<dc:creator>olga.letycja</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 21 Oct 2009 08:19:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.olgaletycja.pl/?p=230#comment-228</guid>
		<description>I właśnie o to w tym tekście chodzi. Mądry mężczyzna nie wykorzystuje swojej przewagi w walce z kobietą. Bo to tak, jakbyś chciał się bić z inwalidą. Co z tego, że drwi z Ciebie i pokazuje faka? To nadal inwalida. Człowiek honoru nie bije słabszych.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>I właśnie o to w tym tekście chodzi. Mądry mężczyzna nie wykorzystuje swojej przewagi w walce z kobietą. Bo to tak, jakbyś chciał się bić z inwalidą. Co z tego, że drwi z Ciebie i pokazuje faka? To nadal inwalida. Człowiek honoru nie bije słabszych.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: dlugi</title>
		<link>http://www.olgaletycja.pl/2009/10/20/krytyka-wspolczesnego-mezczyzny/comment-page-1#comment-227</link>
		<dc:creator>dlugi</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 21 Oct 2009 07:10:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.olgaletycja.pl/?p=230#comment-227</guid>
		<description>Smutna prawda, ale prawda. Nie ma prawdziwych facetów bo nie ma już prawdziwych kobiet... Mężczyzna w tych czasach nie wie jak się ma zachować w stosunku do kobiety. 
&quot;Co bym nie zrobił to i tak jest źle&quot; - przeważnie tak współczesny facet ma ;-) 

Wystarczyło 40 lat by zmienić to co było przez 40 wieków... Szkoda.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Smutna prawda, ale prawda. Nie ma prawdziwych facetów bo nie ma już prawdziwych kobiet&#8230; Mężczyzna w tych czasach nie wie jak się ma zachować w stosunku do kobiety.<br />
&#8222;Co bym nie zrobił to i tak jest źle&#8221; &#8211; przeważnie tak współczesny facet ma ;-) </p>
<p>Wystarczyło 40 lat by zmienić to co było przez 40 wieków&#8230; Szkoda.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Krzysiek</title>
		<link>http://www.olgaletycja.pl/2009/10/20/krytyka-wspolczesnego-mezczyzny/comment-page-1#comment-226</link>
		<dc:creator>Krzysiek</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 20 Oct 2009 22:04:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.olgaletycja.pl/?p=230#comment-226</guid>
		<description>Ale on rozumie i nie ma nic przeciwko. Tyle tylko, że kiedy ma racje a kobieta nie, to każdy pseudoargument wojowniczki to tylko oliwa na ogień we wnętrzu wojownika. A skoro jest silniejszy i potężniejszy w walce wykorzysta tę przewagę. Wiec lejąc oliwę na ogień trzeba się liczyć z bąblami od oparzeń i wtedy płacz nie pomoże. W miłości jak na wojnie. Podobno. Zwłaszcza jak walczą dwie strony, którym zależy i żadna z nich nie odpuszcza. Wtedy płoną miasta, jak kiedyś Rzym.

Rzymska kobieta wiedziała jak ugasić ogień w swoim wojowniku. Bierzcie przykład i z tego.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ale on rozumie i nie ma nic przeciwko. Tyle tylko, że kiedy ma racje a kobieta nie, to każdy pseudoargument wojowniczki to tylko oliwa na ogień we wnętrzu wojownika. A skoro jest silniejszy i potężniejszy w walce wykorzysta tę przewagę. Wiec lejąc oliwę na ogień trzeba się liczyć z bąblami od oparzeń i wtedy płacz nie pomoże. W miłości jak na wojnie. Podobno. Zwłaszcza jak walczą dwie strony, którym zależy i żadna z nich nie odpuszcza. Wtedy płoną miasta, jak kiedyś Rzym.</p>
<p>Rzymska kobieta wiedziała jak ugasić ogień w swoim wojowniku. Bierzcie przykład i z tego.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

<!-- Dynamic Page Served (once) in 2.524 seconds -->
<!-- Cached page served by WP-Cache -->
