Archive for Czerwiec, 2009

Żarcik historyczny

środa, Czerwiec 17th, 2009

Namówiona przez Alutę wrzucam wyszperane ze stosu Internetowych bzdur zdjęcie. Miało być na dzień, w którym nie będę miała co napisać, ale przecież ja mam zawsze bardzo dużo do powiedzenia, więc taki dzień prawdopodobnie nigdy nie nadejdzie.

Dobra, bez zbędnych wstępów – rozbawiło mnie to do łez.
99eab7a7rm

Perełka.

  • Share/Bookmark

Kwestionariusz Prousta

środa, Czerwiec 17th, 2009

Ponieważ siedzę zakatarzona, a mózg oblazł mi smarkami, co uniemożliwia pracę, trochę się nudzę. Z nudów czytam ulubione fragmenty książek, które już raz przeczytałam i odwiedzam dziwne miejsca w Internecie. Trafiłam na kwestionariusz Prousta. Podobno pytania w nim zawarte krążyły w XIX wieku wśród bywalców europejskich salonów. Na europejskich, a tym bardziej salonach nie bywam, ale co tam. Jestem chora, a w taki dni wszystko mi wolno.

Główna cecha mojego charakteru:
brak systematyczności

Cechy, których szukam u mężczyzny:
systematyczność

Cechy, których szukam u kobiety:
umiejętność logicznego myślenia

Co cenię u przyjaciół:
szczerość

Moja główna wada:
brak systematyczności

Moje ulubione zajęcie:
czytanie, pisanie

Moje marzenie o szczęściu:
mała stabilizacja w kraju, gdzie nigdy nie pada śnieg

Co wzbudza we mnie obsesyjny lęk:
pająki

Co byłoby dla mnie największym nieszczęściem:
utrata zmysłów: słuchu i wzroku

Kim lub czym chciałbym być, gdybym nie był tym, kim jestem:
Liwią, żoną Oktawiana Augusta

Kiedy kłamię:
wszyscy o tym wiedzą

Słowa, których nadużywam:
generalnie

Ulubieni bohaterowie literaccy:
wszyscy stworzeni przez Marka Hłasko

Ulubieni bohaterowie życia codziennego:
moi rodzice

Czego nie cierpię ponad wszystko:
bałaganu ponad miarę, spóźnialstwa, obłudy i zawiści

Dar natury, który chciałbym posiadać:
czytanie w myślach

Jak chciałbym umrzeć:
po cichu, w samotności

Obecny stan mojego umysłu:
przepracowany

Błędy, które najłatwiej wybaczam:
szybko się unoszę, ale równie szybko zapominam o powodach

Można wypełnić TUTAJ

  • Share/Bookmark

Cztery dni długiego weekendu*…

czwartek, Czerwiec 11th, 2009

raczkowski-dzien-bez-masturbacji

... można spędzić w sposób rozmaity.

Ja poproszę dzień bez myślenia o magisterce.


*długi weekend – twór sztuczny, wymyślony przez grupę społeczną śmierdzących leni, zwanych potocznie Polakami.

O debilnym mnożeniu „ustawowych dni wolnych od pracy” chyba napiszę osobny tekst, bo uszom nie wierzę i oczy ze zdumienia przecieram, jak słyszę o kolejnych projektach, jak tu nie iść do pracy i na legalu wódy się napić.

p.s. rysunek oczywiście autorstwa genialnego Marka Raczkowskiego.

  • Share/Bookmark

Jeszcze jeden zakręt, ostatnia prosta i finisz

wtorek, Czerwiec 2nd, 2009

UPDATE:
Tak naprawdę, to 250 kilometrów po górskich, stromych i wąskich dróżkach, a ja jadę rozklekotanym poldkiem i kuźwa zaczyna mi brakować benzyny.

  • Share/Bookmark