Nasza Klasa Tribute

Mniej więcej w listopadzie 2007 roku skapitulowałam. Po gównianych doświadczeniach z gronem.net i drętwym goldenlinem nie miałam ochoty na kolejny nic nie wnoszący do mojego życia, a pochłaniający masę czasu portal społecznościowy. No, ale dobra, niech będzie. Ciekawski pierwiastek w kobiecym mózgu się przebudził.

Nie szukałam znajomych, sami przyszli. Przyszli też nieznajomi, jak na przykład Juliusz Cezar czy Zac Efron. Dołączyłam do swoich klas, spenetrowałam profile ludzi, których lubię, których nie lubię, a także tych, którzy nie lubią mnie. Radocha i ubaw po pachy, naprawdę.

Po jakimś czasie dotarło do mnie, dlaczego czuję się źle w tym spędzie. Najzwyczajniej w świecie jestem nie przystosowana do życia w społeczeństwie i nie rozumiem pojęcia „kultura masowa”. A teraz kilka reguł, które obowiązują na naszej klasie.

1. Znacie to: „Jeśli czegoś nie ma na wikipedii, to nie istnieje”. Analogicznie, jeśli nie masz konta na naszej klasie prawdopodobnie umarłeś i nikt o Tobie nie pamięta, bo jakby pamiętał, założyłby Ci konto pośmiertne.

2. Niezależnie od płci – wrzuć zdjęcie z „love of your life”, w przeciwnym razie nikt nie skomentuje Twojego zdjęcia.

3. Zrób sobie szybko dzieciaka i wrzuć jego zdjęcie do galerii. Nawet jeśli będzie wyglądało, jak Jola Rutowicz (czy z, czy bez makijażu akurat w tym przypadku ma marginalne znaczenie), to i tak każdy skomentuje „oj, jakie słodziutkie”, albo „oczy to ma chyba po tatusiu”. Na naszej klasie nikt Ci prawdy nie napisze.

4. Jeśli masz żonę/męża koniecznie pochwal się fotkami ze ślubu. Niech wiedzą, że jesteś najszczęśliwszą osobą pod słońcem. Każdy napisze, że świetna z Was para i pięknie razem wyglądacie, a na spotkaniu klasowym, jak pójdziesz do kibla będą się nabijać, że żyjesz z tym, którego oni by nawet kijem od łopaty nie tknęli.

5. Jeśli jesteś dziewczyną – zrób z siebie kobietę sukcesu. Mięśniak, bryka („sie gra, sie ma”), modny ciuch i wakacje na Teneryfie czy innym Maroko. Niech wiedzą, że chociaż w liceum nie wiedziałaś, gdzie jest Drwęca, to teraz wielki świat nie jest Ci obcy.

6. Jeśli jesteś facetem – zrób z siebie biznesmena – analogicznie do kobiety sukcesu.

7. Jeśli jesteś emo – proszę zabij się i tak was jest za dużo.

8. Nie masz 300 znajomych? Jesteś łajzą!

Oczywiście w rubryce „O sobie” piszesz, że jesteś mega szczęśliwy, zakochany a Twoje życie jest usłane różami. W rubryce „Czym się zajmuję” koniecznie musi znaleźć się opis tego, jak dobrze Ci się powodzi, że masz fascynującą i wymarzoną pracę, nawet jeśli po pięciu latach studiów sterczysz na zmywaku w Londynie lub sprzątasz pokoje hotelowe w Dublinie.

Okazuje się, że nasza klasa to miejsce, w którym można spotkać tylko szczęśliwych, wiecznie uśmiechniętych i dozgonnie pięknych ludzi. Wszyscy tam się kochają, uwielbiają i komplementami sypią.

A rzeczywistość jest tak boleśnie inna, że aż zgroza.

  • Share/Bookmark

10 Responses to “Nasza Klasa Tribute”

  1. Yadis Says:

    Nic dodać nic ująć…
    Niestety trochę podobnie jest z blogami, szczególnie rękodzielniczymi – heh, przecież nie napisze komuś że to co robi to lipa, no nie??

  2. crysania Says:

    i jeszcze te komentarze „nic się nie zmieniłaś” chociażbyś schudła/przytyła 10 kg, przestała nosić okulary i zmieniła fryzurę na całkowicie inną. dlatego mój profil jest ograniczony do minimum :P. pozdrawiam.

  3. mors Says:

    witam

    co do 1 komenta to sie nie zgodze ja bym odrazu pisala ze cos nie gra, a co drugiego to o czym ty myslisz czlowieku co to kogo czy ktos perzytyl czy nie i czy nosi piksy a co do NK to sie nie zgadzam z Twoja wypowiedzia Olga nie jest to prawda tak tylko robia szablony by sie czyms chwalic i cos pokazac

    pozdrawiam

    Łukasz Mendyka

  4. YOGI Says:

    Hej:) Na naszej klasie nie istnieję:) Myślałem więc, że nie istnieję:) Wpisz moje nazwisko w google:)

  5. olga.letycja Says:

    Wow YOGI!! Jak się tu znalazłeś? :)

  6. enemy Says:

    Matko, tak pustej strony i tak pustych myśli dawno nie czytałem. Frazesy nt nK o których wszyscy wiedzą mnie dobiły. Kojarzę Cię jakoś ale nie sądziłem że takie bzdety potrafisz wypisywać i dawać upust swoim pseudo oryginalno-mądrych dywagacjom. Żygać się chce.
    A tak na marginesie, zaloguj się na portalu.. bodajże żal.pl – tam Cię docenią.

  7. olga.letycja Says:

    Również doceniłabym Twoje nadzwyczaj trafne dywagacje, jednakowoż nie kojarzę Cię w ogóle i w związku z tym nie jest to możliwe. Więc dopóki Twoja odwaga nie pozwala Tobie na ujawnienie danych personalnych, jesteś dla mnie nic mi nie mówiącym nickiem i jedyne, co mogę zrobić w takiej sytuacji, to pomachać Tobie czule. Dzięki, że wpadłeś.

  8. Ailes Says:

    Witam!
    Początek mnie zaciekawił. Niestety zawiodłam się. Piszesz, że nie interesuje Cię kultura masowa a jednocześnie wymieniasz wszystkie jej elementy na NK. Osoba, która nie żyje w kulturze masowej nie powinna się po niej tak sprawnie poruszać.

  9. olga.letycja Says:

    Wszyscy żyjemy w kulturze masowej, nie ma od tego ucieczki niestety. Można co najwyżej ją akceptować lub nie. Ja ją akceptuję. A kultura masowa interesuje mnie, ale nie w kontekście konsumenta, lecz obserwatora jej oddziaływania. A co do sprawnego poruszania – wychodzę z założenia, że aby krytykować jakieś zjawisko, należy uprzednio je dobrze poznać, aby mieć merytoryczne podstawy do krytyki. Widać, że w ogóle nie zrozumiałaś tego tekstu. Niemniej jednak pozdrawiam.

  10. Crassus Says:

    Wszedłem przypadkiem (rysunek raczkowskiego sobie obejrzeć) i przeczytałem sobie wpis. Frazesy o naszej klasie oczywiście znane, ale gdybyśmy pisali tylko oryginalne rzeczy to jak wiadomo nikt by nic nie pisał(sam wprawdzie mam konto na nk, ale stosuje go przede wszystkim jako baze danych i ciesze się że jako tako wiem co się dzieje u moich klasowych znajomych – choć doprawdy nie wiem po co mi ta wiedza). Świetny język – naprawdę fajnie się to czytać, a punkt o emo rozbawił mnie do łez – to się nazywa zakakująca puenta. Więc trzymaj tak dalej i nie ma się co przejmować krytyką – zawsze będzie i tak mnie zdziwiło, że nie piszesz: inwektyw na płeć piękną inaczej, nie utyskujesz na brak fajnych facetów z którymi można się związać bądź nie chwalisz się jakiego to wspaniałego faceta posiadasz bo któregoś razu zmył naczynia sam z siebie.
    Serdecznie pozdrawiam z Łodzi

Leave a Reply