La Fountaine
Zaczął się sezon. Na arbuzy jeszcze za wcześnie, ale na głupotę pogoda w sam raz. No i na fontannę.
Wybaczcie. Należę chyba do tej mniejszości mieszkańców Torunia, która do “Cosmopolis” podchodzi z zimną krwią i bez przesadnego podniecenia. Fontanna, jak fontanna, “nafin’ speszial”, jak zwykli mawiać starożytni Czechosłowacy. Mnie się nie podoba, ale mogę zrozumieć przebywanie w jej okolicy w celach estetycznych, wszak w sztuce faktów obiektywnych się nie uświadczy, więc luz. Ale pozwalanie dzieciakom na kąpiele, mimo wyraźnego zakazu, to już gruba przesada. Bo woda zimna, brudna, chemii pełna…
Obiecane zdjęcia:

La Foutaine w pełnej krasie…

…i w zbliżeniu.
A morał jaki?
A taki, że fotograf ze mnie marny.

Kwiecień 16th, 2009 at 12:40
…zawsze można sobie neografię kopernikańską poćwiczyć…
Kwiecień 17th, 2009 at 20:36
ja tam wole gotycką :)
Kwiecień 24th, 2009 at 22:34
witam
kazdy kiedys zaczynal z fotografia i nie kazdy musi byc kims od samego poczatku jednymn to wychodzi a drugim nie to trza miec w krwi lub sie tego douczyc
pozdrawiam
Łukasz Mendyka
p.s. foto by bylo lepsze noca